Chłopcy z rocznika 2011 nadal mają do zagrania kilka spotkań w ramach rywalizacji w cyklu U12M WOZKosz. W tym tygodniu zmierzyli się ze swoimi rówieśnikami z Piaseczna oraz Żyrardowa i trzeba uczciwie powiedzieć, że w obu przypadkach zagrali bardzo solidne zawody.
Rozgrywki WOZKosz
Z pewnością był to dużo lepszy mecz od tego, który rozegraliśmy w Markach. Nasi chłopcy zagrali bardziej przytomnie. Całkiem sprawnie radzili sobie ze zorganizowaną obroną przeciwników. Pozytywów było naprawdę sporo. Zabrakło kilku skutecznych akcji i może nieco zaangażowania całej drużyny po bronionej stronie parkietu.
Tym razem nasi zawodnicy nie będą mieli za dużo okazji do zaprezentowania się. Jedynymi będą chłopcy z rocznika 2010, którzy w sobotnie przedpołudnie zmierzą się z reprezentantami sąsiednich Marek.
Nasi podopieczni z rocznika 2012 rozpoczęli rywalizację w drugim etapie rozgrywek organizowanych przez WOZKosz. Tym razem wybrali się do Pruszkowa i trzeba przyznać, że poszło im całkiem nieźle. Wysoka wygrana z reprezentantami Brwinowa oraz przegrana – ale po bardzo solidnej grze – z mocnym MKS Pruszków
Nie było tak okazale, jak w marcu na własnym terenie. Normalka. Mecze wyjazdowe zawsze rządzą się własnymi prawami. Zwłaszcza w przypadku tak młodych chłopaków można się spodziewać, że w pewnym momencie coś przestanie działać. W tym przypadku przestał działać atak, a zaraz potem posypała się obrona.
W UKS Białołęka nie zwalniamy tempa. Czas wrócić na „swoje podwórko” do mazowieckich rozgrywek. Prócz tego nasi bardzo młodzi podopieczni wezmą udział w turnieju w Tomaszowie Mazowieckim. Ze względu na event organizowany na hali BOS sobotnie treningi zostają przeniesione na niedzielę.
To będzie weekend „na grubo”! Śmiało można powiedzieć, że od strony logistycznej z takim wyzwaniem nasz Klub w trakcie jakiegokolwiek sezonu jeszcze się nie mierzył. Aż trzy nasze drużyny – ponad czterdzieści dzieciaków!!! – jadą na trzy turnieje i w sumie rozegrają tam SZESNAŚCIE MECZÓW! Szczegóły poniżej.
To był naprawdę niezły mecz. Nasza drużyna od pierwszych do ostatnich minut dominowała. Co ważne chłopaki grali całkiem zespołowo, zarówno w ataku, jak i obronie. Skutecznie konstruowali kolejne akcje stwarzając sobie dużo dogodnych pozycji do rzutu.
Najbliższy weekend – co oczywiste – nie będzie obfitował w wydarzenia o charakterze sportowym. Wielkanoc to czas spokoju i (krótkiego) wypoczynku. Zanim jednak do tego przejdziemy mamy do zrobienia kilka treningów (był o tym osobny post), a chłopaki z rocznika 2010 rozegrają mecz z Wisłą Płock.
Granie dwóch meczów z rzędu nie wychodzi naszym najmłodszym reprezentantom najlepiej. W pierwszym niedzielnym starciu wyglądali świeżo. W drugim ponownie widać było po nich zmęczenie, które zwłaszcza w końcowych minutach ma duży wpływ na ich działania.