CHŁOPCY 2011 – 5. MIEJSCE NA TURNIEJU W PRADZE



W dniach 27-29.12 drużyna U-15M pod wodzą trenera Artura Zająca udała się do Pragi na silnie obsadzony międzynarodowy turniej Petera Trophy. W turnieju wzięły udział topowe drużyny rocznika 2010 z Czech oraz innych krajów.

Na starcie turnieju mierzyliśmy się z aktualnym mistrzem Czech i gospodarzem imprezy USK Praha. Początek spotkania był dość chaotyczny z obu stron z lekką przewagą naszej ekipy (7:4 w połowie kwarty), jednak to Prażanie wcześniej szybciej złapali rytm i skończyli kwartę na 5-punktowym prowadzeniu. Podobny obraz gry utrzymał się w drugiej części meczu i na przerwę schodziliśmy tracąc do przeciwników 12 punktów (33:19). Jeszcze na początku trzeciej kwarty nadal dominowali gospodarze powiększając przewagę do 18 punktów. Nasi chłopcy po przerwie na żądanie zwarli jednak szyki, znacząco poprawili obronę i odrobili część strat kończąc tę część gry wynikiem 32:43. W ostatniej odsłonie nasza ekipa rzuciła się do odrabiania strat. Dwukrotnie schodząc do 7 punktów starty. W końcówce zabrakło już jednak sił. Z perspektywy całego meczu przede wszystkim skuteczności i lepszej organizacji gry w ataku pozycyjnym. Spotkanie zakończyło się porażką 51:64. MVP meczu z naszej strony – Mieszko Banaszek.
.
Kolejny mecz, z włoską ekipą College Basketball, był bardzo wyrównany. Przez trzy kwarty żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie dwucyfrowej przewagi, choć trzeba przyznać, że przez większość czasu to nasza drużyna goniła wynik. Ostatecznie przed ostatnią odsłoną to Włosi prowadzili 73:66. Na plus – poprawiła się skuteczność (co widać po wyniku), ale nadal trochę za dużo było chaosu po atakowanej stornie. Do tego doszły problemy z zatrzymaniem bardzo szybkich i fizycznie grających przeciwników. Kluczowe znaczenie miały środkowe minuty czwartej kwarty, kiedy Włosi zaliczyli run 12-1 odskakując na 16 punktów. Zryw naszych chłopców w końcówce pozwolił zaledwie zmniejszyć straty do 10 punktów (77:87). Dzień zakończyliśmy bilansem 0:2. MVP meczu w naszej drużynie – Feliks Pruski.
.
Po zresetowaniu wieczornym spacerem po Pradze drużyna przystąpiła z nowymi pokładami energii i motywacji do drugiego dnia rozgrywek. W pojedynku z Ukrańcami z SSC Ploskyriv na początku widać było trochę nerwowości w poczynaniach (6:9 po 4 min gry). Ważne było jednak to, że z każdą chwilą drużyna wchodziła na wyższe obroty, konsekwentnie wzmacniając obronę i coraz lepiej poczynając sobie w ataku. W ten sposób zbudowała sobie bardzo solidną 30-punktową przewagę (58:28) po 3 kwartach. W czwartej kwarcie, co częste w takich sytuacjach, wkradło się trochę rozluźnienia w ataku i cały mecz zakończył się wynikiem 65:37. MVP meczu w naszej drużynie – Arek Dembowski.
.
Następny mecz decydował o 3 miejscu w grupie, a przeciwnikiem był brązowy medalista czeskich rozgrywek rocznika 2010 poprzedniego sezonu, BK Lokomotiva Plzeň. Początek to była gra kosz za kosz, jednak od 4 minuty zarysowała się przewaga naszej drużyny. Pierwszą kwartę kończymy wyraźnym prowadzeniem 18:9, a na początku drugiej jeszcze odskakujemy na +15. Przeciwnicy jednak nie zamierzali odpuścić i w połowie meczu zniwelowali straty do 9 „oczek” (35:26). Przełom drugiej i trzeciej kwarty to nadal lepsza gra Czechów, którzy zaliczyli run 15:4 zbliżając się do drużyny Artura Zająca na 4 punkty. Reakcja naszej ekipy była bardzo sensowna. Spokojne granie akcji w ataku i czekanie na rzuty z dogodnych pozycji opłaciło się. Po remisowej kwarcie chłopcy ostatecznie utrzymali 9-punktowe prowadzenie (47:38). Czwarta kwarta meczu okazała się ofensywnym popisem naszych chłopaków. Przeciwnicy nie byli w stanie za nimi nadążyć. Ostatecznie wygrywamy pewnie 72:50. MVP meczu w naszej drużynie – Igor Wiącek. Specjalne wyróżnienie dla trenera Artura Zająca za „debiutanckie” przewinienie techniczne 😉.
.
Ostatniego dnia czekała nas walka o 5 miejsce w klasyfikacji turnieju z drużyną Sokol Pražský. Chłopcy wyszli bardzo zmotywowani, żeby wyciągnąć, ile się da z tego turnieju po dwóch porażkach na otwarcie. Początek charakteryzował się dobrą grą naszych w obronie i – niestety – niesamowitą ilością przestrzelonych rzutów nawet z prostych pozycji. Emocje zrobiły swoje. Przełożyło się to na remis 10:10 po 8 minutach gry. To co się później stało serio napawa optymizmem. Nasi chłopcy odpalili tryb „You shall not pass!”. Na przełomie pierwszej i drugiej części gry, przez ponad dziesięć minut, nie pozwolili przeciwnikom zdobyć choćby jednego punktu! Sami byli bardzo skuteczni dokładając do swojej puli 24! Po wygraniu drugiej kwarty aż 20:2 wcale nie spuścili z tonu i po zmianie stron utrzymali wysoką koncentrację. W trzeciej kwarcie wygrali 20:5 (55:17) notując imponujący run 45:7 na przestrzeni dwudziestu dwóch minut. Ostatnia kwarta również pod dyktando naszych. Cały mecz zakończony zwycięstwem 80:25. MVP meczu w naszej drużynie – Iwo Golonko.

Cieszy świetna reakcja drużyny na niepowodzenia pierwszego dnia. Należy podkreślić, że chłopcy rozkręcali się z meczu na mecz zostawiając to co najlepsze na sam koniec. Na przestrzeni turnieju coraz lepiej wyglądała zarówno gra w obronie, jak i przede wszystkim współpraca w ataku. Można tylko żałować, że dwa najtrudniejsze starcia trafiły nam się pierwszego dnia – obie drużyny, które nas pokonały dotarły do finału turnieju.

.
Ostateczna klasyfikacja turnieju:
1.       USK Praha
2.       College Basketball Borgomanero
3.       Slovakia Select
4.       Sokol Pisek Sršni
5.       UKS Białołęka
6.       Sokol Pražský
7.       BK Válecnici Děčin
8.       BK Lokomotiva Plzeň
9.       SSC Ploskyriv
10.   Basket Dukes Klosterenburg
.
Nie wymięka! BIAŁOŁĘKA‼??
UKS BIAŁOŁĘKA
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.